Koń, wielu z nas postrzega go jako jako zwykłego przeżuwacza trawy i trudno jest dopuścić zatem do świadomości fakt iż to właśnie koń może stać się największym przyjacielem człowieka. Oczywiście nie o samej przyjaźni jest tutaj mowa, musimy zahaczyć o temat samo realizacji konia, wspólnego układu z jeźdźcem. Bowiem na tych filarach budujemy związek który może trwać wiele lat. Często jest to droga bolesna, bo nic bardziej mylnego jeśli ktoś powie że jazda konna jest łatwa.

Z początku wydaje się taka, ale im częściej wsiadamy w siodło tym bardziej przekonujemy się że nasze umiejętności to nic w porównaniu np: z 7 letnia dziewczynka która tyle co nas wyprzedziła.

Nie, na jeździectwo musimy patrzeć z perspektywy dłuższego czasu. Choć małe wypady ze znajomymi na konie też są wskazane, jednak kiedy się chce wypracować ta przyjacielską więź z koniem trzeba pokonać wile upadków, niepowodzeń i zniechęceń. Bo cóż zrobić kiedy łydka już wysiada a Ty po raz setny próbujesz zmusić konia do skrętu? Wrzuć na luz! Pamiętaj że i Ty i koń musicie się traktować jak przyjaciele. Zmusiłbyś swojego przyjaciela do robienia czegoś na silę? Nie! No właśnie tak samo jest z jeździectwem, wyższy poziom otrzymuje się wtedy gdy relacja z koniem jest czysta i klarowna, on z chęcią wykonuje jasne polecenia które już umiesz dawać, przez co żaden z was się nie męczy. Takie właśnie jeździectwo jest godne polecenia każdemu kto lubi spędzać aktywnie czas.